Mszana Dolna

Miasto Mszana Dolna położone w województwie małopolskim na pierwszy przez kilka lat była przystankiem w trakcie przejazdu z Katowic do Limanowej i z powrotem. Autokar zatrzymywał się na tamtejszym dworcu. Pewnego razu w trakcie podróży samochodem zatrzymaliśmy się tu na kawę, ale nie było mowy o choćby krótkim spacerze. Po latach, w drodze do Zakopanego, zauważyłem kierunkowskaz ze zjazdem na Mszanę. Nigdy jednak nie przypuszczałem, że kiedyś spędzę tu kilka dni. Wszystko za sprawą Folwarku Stara Winiarnia. Po hotelowym śniadaniu wybieraliśmy się na spacer po okolicy. Odwiedziliśmy też bliższe i dalsze miasteczka.

Mszana Dolna

Do Mszany Dolnej wyruszamy przez Bielsko-Białą. Część drogi pokonujemy S1 w kierunku Żywca, następnie na Suchą Beskidzką by później coraz bardziej krętymi drogami wznosić się to znów zjeżdżać po lepszych i bardziej gorszych nawierzchniach. Podróż utrudnia deszcz, z którym wycieraczki walczą najlepiej jak mogą. Na szczęście następnego dnia już o poranku deszcz znika i możemy pójść na pierwszy spacer po mieście.

Mszana Dolna Rynek
Rynek w Mszanie Dolnej

Z Folwarku Stara Winiarnia dochodzimy do skrzyżowania gdzie po przeciwnej stronie widzimy targowisko. Niestety pusto, więc idziemy dalej wzdłuż Parku Miejskiego im. rodziny hr. Krasińskich. Dochodzimy do skrzyżowania, na którym kierujemy się w prawo i przechodzimy przez most, pod którym płynie rzeka Mszanka. Chodnik prowadzi wzdłuż drogi nr 28, która prowadzi na Tymbark i jeszcze dalej do Limanowej. My na jednym z przejść przechodzimy na drugą stronę i kierujemy się w stronę widocznej niemal z każdego punktu kościoła.

Świątynia św. Michała Archanioła parafialna została zbudowana na przełomie XIX i XX wieku. Kiedy przechodzimy obok trwa msza święta. Idziemy dalej, obchodzimy rynek i skręcamy w jedną z uliczek aby po kilkudziesięciu metrach skręcić znów w prawo i wzdłuż ogrodzenia cmentarza przejść obok szkoły i powrócić na wybrukowany plac. W kościele kończy się msza, postanawiamy zobaczyć wnętrze. Pełno malowideł, kolorowe witraże, niby wszystko podobne i takie same, ale za każdym razem niepowtarzalne.

Kasinka Wielka

Dworzec kolejowy w Kasinie Wielkiej
Dworzec kolejowy w Kasinie Wielkiej

Jest styczeń, blisko pasma gór Beskidu Wyspowego, kropi deszcz, który ni stąd ni zowąd zmienia się w śnieg. Zaczyna intensywnie sypać, wielkie duże płaty już po chwili wszędzie robi się biało. My tymczasem postanawiamy opuścić na chwilę Mszanę Dolną i podjechać do Kasinki Małej. Znajduje się tam bowiem wyciąg narciarski Kasina Ski&Bike Park. Jednym z naszych celów przyjazdu w te okolice jest sprawdzić ewentualne stoki przed feriami. Biała, śliska, kręta droga nie ułatwia zadania, ale w końcu dojeżdżamy na parking przy stacji kolejowej.

Przechodzimy przez tory i dochodzimy do nieczynnego wyciągu. Opady deszczu unieruchomiły cały wyciąg. Choć słyszałem o Kasinie od Krakowian, którzy przyjeżdżają tu w weekendy lub w tygodniu popołudniami to uświadamiamy sobie, że nie jest to miejsce na spędzenie tygodnia ferii, których termin przypada na drugą połowę lutego. Skoro stacja narciarska nie pracuje w styczniu to co będzie miesiąc później, gdy przez ramię zaglądać będzie wiosna? Wsiadamy w samochód i ruszamy w dalszą drogę. Warunki na dojeździe z Kasiny Małej do drogi 28 coraz gorsze.

Kasina Ski stacja narciarska
Kasina Ski stacja narciarska

Kasinka Wielka to wieś jakich wiele nie tylko w okolicy Mszany Dolnej, ale i w całej Polsce. Jeden stok i już jest zauważalna na mapie kraju. Po mimo panujących ciężkich warunków postanawiamy nie wracać jeszcze do hotelu. Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo i kierujemy się do jeszcze bardziej znanej miejscowości. Jej nazwę spotkać można niemal w każdym sklepie, stanowi ona logo popularnych soków owocowych.

Tymbark

To podróż wysoce sentymentalna. Niestety, będąc szczery z samym sobą muszę stwierdzić, że czas się zatrzymał w Tymbarku. Parkujemy samochód na samym rynku, na którym nie zmieniło się nic. Wychodzę z samochodu rozglądam się wokół, ani żywej duszy dookoła, cisza, żadnego sklepu, żabki, szyldu restauracji. To wszystko jest, ale trzeba zejść z głównego placu. My postanawiamy pojechać dalej.

Tymbark Rynek
Rynek w Tymbarku

Tymbark to rodzinne strony, w których zdarzyło mi się nawet spędzać wakacje kiedy byłem jeszcze małym dzieckiem. Najbardziej wspominam wyprawę na górę Podłopień. Tuż u jej podnóża znajdował się rodzinny dom mojego dziadka. To właśnie z tego miejsca jeden z jego siostrzeńców postanowił zabrać mnie na wyprawę. To była zima, ferie, w telewizji toczyły się obrady okrągłego stołu, a my po kolana w śniegu krok za krokiem weszliśmy na szczyt. Dla dwunastolatka było to wielkie przeżycie.

W lecie przyjazd do Tymbarku oznaczał pomoc przy zbieraniu porzeczek, które każdy kto mógł w tej okolicy uprawiał by zawozić je później do punktu skupu. Stamtąd zaś w zakładzie Tymbark robiono z nich sok, najlepszy sok z czarnej porzeczki. W przetwórni pracowało wielu miejscowych, przy produkcji, konwersacji maszyn, w księgowości i kadrach. Choć soki z słynnym logo można kupić do dziś, to sam zakład stał się częścią korporacji, z której prawdziwy blask i smak dawno przeminął.

Mszana Dolna pod Grunwaldem

W kolejnych dniach pogoda poprawia się, wychodzi słońca, a to zachęca do kolejnych wędrówek i spacerów. Przechodzimy przez Parki Miejski w Mszanie Dolnej, zaglądamy też do handlowej części miasta. Przy okazji odkrywam, że z dawnego dworca PKS pozostały raptem dwa stanowiska. Obecnie cały jego teren zajmują sklepy popularnych sieci.

Mszana Dolna Pod Grunwaldem
Mszana Dolna pod Grunwaldem

Odkrywamy też jedną z ciekawostek. Otóż wzniesienie, który widać nad miastem to góra Grunwald. Jej nazwa została nadana w 1910 roku dla uczczenia 500-lecia słynnej bitwy z Krzyżakami. Wiedzie na nią ścieżka spacerowa. Wzgórze nie otwarte, niezalesione, więc po dotarciu na miejsce można podziwiać okoliczne widoki.

Mszana Dolna z pewnością nie jest miejscem ani na spędzanie wakacji. Nawet jeżeli zdecydujemy się na dłuższy pobyt to na pewno znajdziemy lepszą lokalizację jako bazę wypadową. Niestety do ciszy i spokoju brakuje pięknych okoliczności przyrody. Same atrakcje hotelu Folwark Stara Winiarnia nie wystarczą aby uczynić Mszanę miejscem wyjątkowym i wartym odwiedzenia. W moim przypadku prócz degustacji zadziałał sentyment do dawnych lat. Do dawnych wspomnień dołożyłem kolejne, ze wspólnego wyjazdu we dwoje.


Mszana Dolna, Kasina Wielka, Tymbark, styczeń 2022 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.