Pustynia Błędowska

Jedziemy do Sandomierza, droga przypomina mi trasę na Kazimierz Dolny, ze Śląska ciągnie się w nieskończoność. Trzeba więc ją uatrakcyjnić. Zamek Rabsztyn był w planie, podobnie jak kolejny cel podróży Zamek Chęciny. Pustynia Błędowska pojawiła się niespodziewanie, tak szybko jak znaleźliśmy się na jej obrzeżach. Ta lokalna atrakcja turystyczna o zasięgu krajowym od lat przyciąga turystów, ciekawskich, wycieczki, nie koniecznie szkolne. Dojeżdżając szybko można się zorientować, że jest rośnie apetyt na zaskórniaki przyjezdnych. Jakieś szlabany, płatne parkingi. W czerwcu wszystko to było jeszcze w trakcie realizacji. Pytanie tylko po co?

Fakty i mity pustyni błędowskiej

Pustynia Błędowska
Pustynia Błędowska

Parkuje obok jedynego autokaru. Oprócz nas są jeszcze dwa samochody. Prawdziwe pustkowie. Jakiś ruch nawet w tygodniu musi być skoro jest tu kilka czynnych food trucków. Rozchodzimy się po terenie. Przypomina się Sahara w trakcie wizyty w Tunezji. Pustynia Błędowskiej to inna bajka, inny piasek. Choć w pełni naturalny, a natury nie oszukasz. W połowie XX wieku postanowiono sadzić drzewa, a kiedy matka przyroda sam zajęła się sobą człowiek zaczął panikować i powstrzymywać ją aby móc mówić o polskiej pustyni.

Fakt, miejscowym nie zawsze była na rękę. Latem, kiedy lato to było lato, temperatura potrafiła tu dochodzić do 60 stopni. Przejść trzeba było, szczególnie gdy miało się łąki po drugiej stronie nad rzeką Przemszą. Z czasem w okolicy Pustyni Błędowskiej zaczęły pojawiać się wycieczki szkolne. Ale nie tylko zabawa towarzyszyła piaskom. Panowie naukowcy w fartuch w charakterystycznych okularach, zwracający się do siebie „kolego”, postanowili przeprowadzić w tym miejscu pierwsze próby rakiet metrologicznych.

Zabawa, nauka to nie wszystko. Pustynia Błędowska od lat jest poligonem wojskowym. Może nie ma tu obecnie spektakularnych manewrów, jednak w trakcie naszego pobytu ćwiczyli spadochroniarze, których samolot co parę minut podrzucał nas piaski. Tradycja ćwiczeń militarnych sięga czasów II wojny światowej kiedy przez tutejszy teren należał do III Rzeszy. Jeszcze w latach 70 XX wieku działy się tu akcje nie tylko z powietrza.

Sweet Desert Brothers Food Truck

Pustynia Błędowska Food Trucki
Pustynia Błędowska Food Trucki

Nie ma wody na pustyni, jak śpiewała pani Beata, ale za to są lody i to nie byle jakie. Każdy bierze inny smak. Pani dosyć ostrożnie nakłada sporej ilości gałki, ale warto dać jej chwilę, bo efekt jaki poczujemy na języku jest wart podróży na Pustynię Błędowską. Lody są pyszne, warte polecenia. Ulegnijcie pokusie, podarujcie odrobinę słodkości i usiądźcie wygodnie na jednej z paletowych kanap i spojrzycie w dal po horyzont.

Pustynia Błędowska to ciekawostka przyrodnicza, którą warto odwiedzić będąc w okolicy. Dzięki czujności nam się udało i był to strzał w dziesiątkę. Nie zaburzyło to planu, a czas nie gonił nas. Każdy powód jest dobry, a hasło „pustynia” działa jak magnez, którego jednak nie dało się kupić na miejscu. Na to nikt nie wpadł, ale szlaban zdążył zamontować. Tak czy siak, widzicie kierunkowskaz na piachy? Skręćcie, zatrzymajcie się, zobaczcie.


Zakamarki Świata

Lokalizacja: Pustynia Błędowska
Zdjęcia: źródło własne, czerwiec 2022 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.