Hotel Pod Wulkanem Kluszkowce

Powiedzenie mówi, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. My szukając miejsca na ferie w 2022 roku postawiliśmy na sprawdzony hotel pod Wulkanem w Kluszkowcach. Udało się zarezerwować pokój dwupoziomowy, dużo większa przestrzeń niż podczas pierwszej wizyty. Wydawało się, że tylko pogoda i warunki na stoku narciarskim Czorsztyn Ski mogą nie być najlepsze. Tymczasem od przyjazdu i zameldowania co krok coś psuło dobre samopoczucie.

Obsługa Hotelu Pod Wulkanem

Przyjeżdżamy do hotelu Pod Wulkanem po relaksie na Termach Bania i obfitym obiedzie w Markowej Zagrodzie. Szybko meldujemy się na recepcji i przystępujemy do rozładunku bagaży. Pokój typu Studio robi na dzień dobry dobre wrażenia. Ja kursuje kilka razy na parking po kolejne walizki, torby plecaki. Do specjalnych szafek wnoszę narty, kijki i buty. Tymczasem w pokoju pierwszy zgryz. Łazienka nie jest do końca posprzątana, z kosza na śmieci wydobywa się nieznośny zapach.

Pokój Studio w Hotelu Pod Wulkanem
Pokój Studio w Hotelu Pod Wulkanem

Zgłaszamy sprawę obsłudze. Pojawia się trzyosobowy zespół. Panie w pośpiechu starają się zmienić nieprzyjemny stan rzeczy. Pojawia się też pani z recepcji. Wydaje polecenia paniom od service room i przeprasza nas za zaistniałą sytuację. Sytuacja się normuje, staram się ugasić ogniki czujności. Rozpakowujemy bagaże, po rozkładzie lamp ściennych odnoszę wrażenie, że łóżka na dolnym poziomie przemeblowano po montażu źródeł świateł.

Pokoje typu Studio w Hotelu Pod Wulkanem posiadają osobne wejście z zewnątrz. Dojście jest również z głównego budynku i ta „dogodność” generuje kolejny problem. Goście nie wychodzą przed hotel zapalić papierosy tylko udają się na zewnętrzne przejście do między innymi do naszych pokoi. Od pierwszej nocy śpimy na parterze przy uchylonym oknie. Po drugiej stronie rozbawione towarzystwo grubo po północy postanawia „zapalić”. Dym dostaje się do pokoju, gwar na zewnątrz uniemożliwia spanie. Dzwonię na recepcję.

Zakaz palenia

Jest reakcja, pani prosi palaczy o opuszczenie i nie palenie w tym miejscu. Do końca nocy jest spokojnie, ale już kolejnego wieczoru sytuacja się powtarza. Tym razem osobiście postanawiam przypomnieć upomnianym wczoraj palaczom o tym, że ta prośba nie dotyczyła tylko wczorajszej nocy. Nim zdążę nacisnąć klamkę zewnętrznych drzwi rozweselone panie uciekają. Przenoszę porzuconą popielniczkę na półpiętro zewnętrznych schodów. Szybko jednak wróci koło pokoi.

Postanawiam dalej reagować i ostatecznie pojawia się na drzwiach wyjściowych z głównego budynku do pokoi studio informacja o zakazie palenia. Zarówno sprawa utrzymania porządku jak i kwestie zasad i miejsc dla palaczy to kwestie organizacyjne, które wydają się w hotelu Pod Wulkanem kuleć. Szkoda, że dopiero interwencje i zwracanie uwagi pobudza do działania osoby kierujące i zarządzające. Inną sprawą jest kultura gości. O tej mając styczność z rodakami nie tylko w kraju ale i zagranicą można by napisać książkę.

Pokój typu Studio

Pokój Stuido sypialnia Górna w Hotel Pod Wulkanem
Pokój Stuido sypialnia Górna w Hotel Pod Wulkanem

Pokój typu Studio w Hotelu Pod Wulkanem jest naprawdę duży i dla trzyosobowej rodziny wystarczający. Największe braki są w części gdzie stoi stół i cztery krzesła, owszem są szafki kuchenne, ale brakuje płyty grzewczej. Jak się okazuje taki luksus mają Pod Wulkanem tylko dostępne apartamenty. Lodówkę nadrabiamy we własnym zakresie, od innych sąsiadów dowiadujemy się, że korzystają ze studenckich metod wystawiając torby zawieszając je od środka o klamkę okna.

Kto pyta nie błądzi, więc trudno powiedzieć dlaczego nie zwiększono standardu pokoi typu Studio. Zatem było jak było, można oczekiwać więcej, ale to jest przewidziane na wyższy standard w Hotelu Pod Wulkanem. Łóżka wygodne, w lutowe dnie i noce pokoje były ciepłe. Spokojny sen poza incydentami był zapewniony, a każdego ranka człowiek wstawał wypoczęty i zmobilizowany do kolejnego wstawiennictwa pod wyciągiem Czorsztyn Ski.

Powódź w łazienka i ręcznikowa zapora

Kiedy już nieprzyjemny zapach został zażegnany przyszedł czas na pierwsze kąpiele, a wraz z nimi powódź w łazience. Trudno uwierzyć, że personel nie wiedział wcześniej o tym problemie, ale dopiero zgłoszona nieszczelność spowodowała, że każdego dnia panie z room service wymieniały ręczniki kładzione na podłogę. Ich zadaniem było wchłaniać wodę, która wyciekała spod drzwi kabiny prysznicowej.

Z punktu widzenia nawet domatora fachowca wydaje się, że wystarczyło by zamontować dłuższy odpływ i lepiej wyprofilować płytki na podłodze aby woda nie omija spływu i wypływała poza nieszczelne drzwi. Prysznic choć na pierwszy rzut oka wydaje się wielki znajduje się przy skosie dachu. Dla osób o wyższym wzroście ogranicza to dosyć mocno przestrzeń. W części prysznicowej brak półki na szampony, płyny do kąpieli. Wszystko więc stawiamy na ziemi i tak pochylony by nie zderzyć się ze stromym sufitem korzystam co dzień z prysznica.

Jedzenie w Hotelu Pod Wulkanem

Pokój Studio w Hotel Pod Wulkanem
Pokój Studio w Hotelu Pod Wulkanem

W cenie pokoju Hotel Pod Wulkanem jest śniadanie. Niestety godziny jego dostępności nie zmieniły się od pobytu w 2020 roku. Godzina 8 rano to czas otwarcia wyciągów i gwarancja pełnych radości przejazdów na stoku. Chcielibyśmy więc być już po śniadaniu. Zasady się nie zmieniły, ale tym razem w chwili rezerwacji odstąpiono i zmniejszono koszt pobytu o rezygnację ze śniadań. Dzięki temu codziennie meldowaliśmy się po dwóch godzinach zjazdów w Karczmie Koliba.

W ramach opłaty za pokój i pobytu w Hotelu Pod Wulkanem można wybrać pakiet z obiadami. My i tym razem z niego nie korzystaliśmy, posilając się poza hotelem. Na kolacje zaglądaliśmy do restauracji Lubań, do której z hotelu można przejść „w papuciach”. Tam na dania z menu otrzymacie rabat. Niestety nie obowiązuje on na napoje, które wieczorem biorą górę nad przekąskami. Pomiędzy karczmą a hotelem jest jeszcze restauracja gdzie miłośnicy dwóch i jednej deski mogą „zapakrkować” na obiad. W godzinach wieczornych jest ona już niedostępna.

Burgery, frytki, desery, grzane wino i piwo puszkowe, brakuje w karczmie Lubań dobrego czeskiego piwa. Frekwencja wieczorową porą tylko potwierdza, że goście wolą zrelaksować się „we własnym zakresie”. Czy to w pokoju, czy w okolicznych, na przykład wjeżdżając na górę Wdżar stacji narciarskiej karczmie lub przemieszczając się do okolicznych restauracji, wybór jest zdecydowanie lepszy dla zaspokojenia apetytu.

Dwa razy na tym samym stoku

Hotel Pod Wulkanem przy Czorsztyn Ski
Hotel Pod Wulkanem przy Czorsztyn Ski

Mamy taką niepisaną zasadę aby nie jeździć dwa razy w to samo miejsce. Świat jest zbyt duży i zbyt wiele jest pięknych i ciekawych miejsc aby cały czas jeździć tam gdzie się już było. Wyjątkiem potwierdzającym regułę jest Eger. Tam wracamy i każdy z nas wie, że znów pojedziemy. Kiedy jakiś czas temu spędziliśmy wakacje w na Węgrzech w Siofok nad Balatonem, decyzja o tym by pojechać tam znów była wtedy jednomyślna. Nie wiedzieliśmy wtedy, że figla spłata nad w środku lata pogoda. Zimny Balaton w sierpniu? Doświadczyliśmy. Więcej nie chcemy.

Gdy górę bierze rozsądek albo najzwyczajniej brak pomysłów pada jednomyślna zgoda by pojechać tam gdzie było fajnie. Nauka zaś mówi, aby pomimo wszystko szukać nowych miejsc. Lepiej bowiem być niezadowolonym od pierwszego wrażenia, niż zamazywać dobre wspomnienia niemiłymi incydentami, które położą cień na wszystkim co pozytywne. Brak indukcji, lodówki, przeciekająca „kabina” prysznica w łazience, nie logiczny rozstaw łóżek i cała historią związana ze złym zarządzaniem hotelu. Kropkę nad i postawiły w tym przypadku warunki na stoku narciarskim Czorsztyn Ski i dowody po stronie słowackiej, że można lepiej.


Hotel Pod Wulkanem, Ośrodek Narciarki Czorsztyn Ski, Kluszkowce, luty 2022 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.