Hotel Cztery Wiatry Korytnica

Nad brzegiem jeziora Chańcza w województwie świętokrzyskim znajduje się hotel Cztery Wiatry w miejscowości Korytnica. Zaciszne miejsce, z daleka od ruchliwych dróg, wydaje się idealnym miejsce na oderwanie się od zgiełku metropolii. Wokół pełno zieleni, duży parking, elewacja frontowa budynku sprawia pozytywne wrażenie. Można pomyśleć, że trawiliśmy na idealne miejsce na spędzenia czasu na sali konferencyjnej i krótkie chwile wypoczynku. Przy wejściu rząd rowerów, wchodzimy do środka, jeszcze drzwi nie domkną się do końca, a już odnoszę wrażenie, że zostałem przeniesiony w czasie.

Hotel Cztery Wiatry Korytnica
Hotel Cztery Wiatry Korytnica

Jezioro, plaża, rowerki wodne, las, piękne, niepowtarzalne okoliczności przyrody w sam raz na wymarzone wczasy zakładowe z rodziną. Te czasy minęły, przy najmniej dla tych, którzy nie są zatrudnieni w zakładach kontrolowanych przez skarb Państwa, dawniej nazywanych państwowymi. Wiele z tych fabryk, hut czy kopalń miało własne ośrodki wypoczynkowe zbliżone do hotelu Cztery Wiatry w Korytnicy. Dziś większość samodzielnie planuje swój urlop, nie mając nawet pojęcia jak to było dawniej. Zostały jeszcze miejsca, które niczym PGRy przekształcono w prywatne działalności gospodarcze o charakterze hotelarsko gastronomicznych.

Pokój w hotelu Cztery Wiatry

Pokój w hotelu Cztery Wiatry w Korytnicy
Pokój w hotelu Cztery Wiatry w Korytnicy

Melduje się na recepcji, dostaję klucz do pokoju i ruszam schodami na pierwsze piętro. Otwieram drzwi, tradycyjnie, przekręcam klucz w zamku i wchodzę do środka. Standardowa dwójka, dwa łóżka wzdłuż przeciwległych ścian, pomiędzy nimi szafki nocne, biurko, krzesło. W ciasnym przedpokoju szafa, wieszaki. Dobre wrażenie robi łazienka. Nie ma luksusu, ale widać, że gospodarz chce zapewnić gościom jak najlepsze warunki. We wrześniu 2021 roku zastany stan określiłbym przejściowym. Pandemia zapewne nie ułatwia rozwoju.

Sięgam pamięcią do noclegów w warszawskiej Gromadzie. Było to już jakiś czas temu, ale wystrój i wyposażenie pokoju do Czterech Wiatrach w Korytnicy do złudzenia przypominają tamtejszy. Choć było to już z dekadę temu to na samotny pobyt nie przeszkadza mi taki komfort. Z rodziną raczej nie wybrałbym tego hotelu chcąc spędzić czas nad jeziorem Chańcza. Nawet jeżeli inne aspekty prezentują się lepiej niż hotelowy pokój.

Jedzenie w hotelu Cztery Wiatry

Do dyspozycji gości jest dużej wielkości sala, w której rano serwuje się śniadania. Później można zjeść tu obiad i kolację. Jedzenie bez szału, ale jest smacznie, na poziomie. Nie trzeba szukać czegoś poza hotelem. Na barze można zamówić bardzo dobrą kawę. Pod tym względem hotel Cztery Wiatry w Korytnicy idzie krok w krok z rzeczywistością. Jej smak, aromaty pomaga nam nie uciec od realnego świata, choć wychodząc na taras i rozglądając się dookoła dostrzegam ząb czasu, który wgryzł się w ściany budynku od strony jeziora.

Plac zabaw przy hotelu Cztery Wiatry
Plac zabaw przy hotelu Cztery Wiatry

Jesienne chmury, deszczowo, Korytnica poza sezonem zamiera. Nie ma tu nic do czynnego spędzenia czasu. Chyba, że odważnie wsiądziemy na rower i ruszymy po okolicy. W hotelu Cztery Wiatry mamy do dyspozycji bilard, stół do ping ponga, piłkarzyki. Można więc wypełnić czymś czas nie w gronie innych, nie tylko na samej rozmowie. W trakcie wymeldowania nie mam złych wspomnień. Nie mam też poczucia aby wrócić tu z jakiegoś wyjątkowego powodu.

Hotel Cztery Wiatry we wsi Korytnica to dobre miejsce na spotkania, nie koniecznie biznesowe. Organizatorzy szkoleń mogą jednak rozważyć tą lokalizację. Na pobyt z rodziną raczej bym się nie zdecydował. Może w lepszych czasach, kiedy gospodarze uporają się z czasem i zaplombują wszystkie dziury, przez które widać czasy PRLu.


Pobyt w hotelu Cztery Wiatry, Korytnica, Polska, wrzesień 2021;
zdjęcia: źródło własne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.